Mam słabość do zawieszek. Prawie wszystkie moje bransoletki mają coś dyndającego - jeśli nie jaką zawieszkę na przodzie, to małe cuś zrobione z kamieni wiszące przy zapięciu, pełniące jednocześnie funkcję obciążnika bransoletki.
Pierwsza bransoletka, zrobiona z cudnej urody drobnych turkusów, ma zawieszkę - medalik z napisem Allah.
Lapisowa poniżej - zawieszkę ze srebra z lapisem i pirytem.
A te dwie bransoletki (jedna z pirytu, druga z turkusu) zdobione są starymi, srebrnymi monetkami.
biżuteria etniczna - etno boho orient - naszyjniki tkaniny bransoletki poduchy kolczyki dekoracje blog
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piryt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piryt. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 stycznia 2013
czwartek, 17 stycznia 2013
Zawieszki - monetki
Czy to przypadek, że pierwszy post w Nowym Roku jest o...kasie? ;)) W tym wypadku jednak sztuka i pieniądz chodzą w parze. Widzicie te przepiękne monetki? Srebrne, stare (datowane na około 1300 rok hidżry, czyli kalendarza islamskiego, to nasz przełom XIX i XX wieku).
Ten naszyjnik u góry nie jest (niestety - ach!!) mój. Zdjęcie to znalezisko z cudownej strony-forum fantastycznych pasjonatów etnicznej biżuterii - Ethnic Jewels
Ale za to w MultiKulti znajdziecie takie same (i inne też) monety wplecione w bransoletki i naszyjniki. Niestety, aż tak na bogato jak w tym naszyjniku u góry nie ma i u nas nie będzie - taki koral plus taka ilość srebrnych monet w jednym naszyjniku nieuchronnie równa się bankructwo (albo lokata kapitału, jak kto woli), czyli - nie znajdzie się na niego u nas nabywca.
I właśnie dlatego w pierwszym noworocznym poście są pieniądze - i Wam i sobie życzymy tych, które przekładają się na coś pięknego!
Ten naszyjnik u góry nie jest (niestety - ach!!) mój. Zdjęcie to znalezisko z cudownej strony-forum fantastycznych pasjonatów etnicznej biżuterii - Ethnic Jewels
Ale za to w MultiKulti znajdziecie takie same (i inne też) monety wplecione w bransoletki i naszyjniki. Niestety, aż tak na bogato jak w tym naszyjniku u góry nie ma i u nas nie będzie - taki koral plus taka ilość srebrnych monet w jednym naszyjniku nieuchronnie równa się bankructwo (albo lokata kapitału, jak kto woli), czyli - nie znajdzie się na niego u nas nabywca.
I właśnie dlatego w pierwszym noworocznym poście są pieniądze - i Wam i sobie życzymy tych, które przekładają się na coś pięknego!
poniedziałek, 14 maja 2012
Noszone na rękach....
...bransoletki, oczywiście. Kilka całkiem nowych, z weekendu, kilka wcześniejszych, które nie zdążyły się tu państwu przedstawić.
No a poza tym akurat wczoraj nadszedł wreszcie czas ich hurtowej sesji zdjęciowej na mojej ręce - do tego potrzebny jest wieczór, kiedy Maleństwo śpi, a Rodzicom jeszcze coś się chce, oprócz oglądania starego Robin Hooda i ...spania... ;)
No a poza tym akurat wczoraj nadszedł wreszcie czas ich hurtowej sesji zdjęciowej na mojej ręce - do tego potrzebny jest wieczór, kiedy Maleństwo śpi, a Rodzicom jeszcze coś się chce, oprócz oglądania starego Robin Hooda i ...spania... ;)
piątek, 3 lutego 2012
Piryt
Zrobiło się s-piryt-ystycznie :) Nie mogę powiedzieć, że do tej pory pirytu w MultiKulti nie było, bo, owszem - był, ale tylko zatopiony naturalnie w kamieniach lapis lazuli...
(Tu go widać w bransoletce, jak mieni się w lapisach, i już moje nowe fasetowane oponki pirytu obejmują beduińską, srebrną kulkę...) Te fasetowane oponki pirytu urzekły mnie nie tylko w połączeniu z lapisem, ale głównie w mieszanym towarzystwie granatów, karneolu, labradorytu oraz srebra i złota.
Tu w towarzystwie karneolu i labradorytu oraz srebrnej, częściowo złoconej ozdoby z Turkmenistanu: Tu, elegancko, w granatach, z pięknymi sreberkami i dwoma karneolami: Tu też w granatach, karneolach i z wisiorkiem z Kazachstanu: I jeszcze jedna bransoletka z turkmeńskim jajem, w karneolach... Na pewno niedługo powstanie ciąg dalszy kolekcji 'pirytowej', już mam w głowie to i owo :)
(Tu go widać w bransoletce, jak mieni się w lapisach, i już moje nowe fasetowane oponki pirytu obejmują beduińską, srebrną kulkę...) Te fasetowane oponki pirytu urzekły mnie nie tylko w połączeniu z lapisem, ale głównie w mieszanym towarzystwie granatów, karneolu, labradorytu oraz srebra i złota.
Tu w towarzystwie karneolu i labradorytu oraz srebrnej, częściowo złoconej ozdoby z Turkmenistanu: Tu, elegancko, w granatach, z pięknymi sreberkami i dwoma karneolami: Tu też w granatach, karneolach i z wisiorkiem z Kazachstanu: I jeszcze jedna bransoletka z turkmeńskim jajem, w karneolach... Na pewno niedługo powstanie ciąg dalszy kolekcji 'pirytowej', już mam w głowie to i owo :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















