MultiKulti opanowuje nowe środki przekazu :) Jesteśmy na Instagramie! Próbkę tego, co możecie tam wyśledzić, pokazuję poniżej.
Na Instagram wstawiam zdjęcia nie tylko biżuterii - wiadomo, telefon lubi pstrykać różne rzeczy w różnych miejscach :) Zerknijcie tam czasem, zapraszam!
instagram.com/etnoboho#
biżuteria etniczna - etno boho orient - naszyjniki tkaniny bransoletki poduchy kolczyki dekoracje blog
czwartek, 27 lutego 2014
wtorek, 18 lutego 2014
Stara biżuteria
Aj aj aj! Jeśli między marcem a lipcem znajdziecie się w Paryżu, koniecznie musicie to zobaczyć! Wystawa "Berber Women of Morocco" organizowana przez fundację Pierre Bergé - Yves Saint Laurent. Do obejrzenia będzie między innymi biżuteria berberyjska ze zbiorów tych dwóch panów, która na co dzień znajduje się w Muzeum w Jardin Majorelle w Marakeszu, ale także ze zbiorów paryskiego Muzeum du quai Branly oraz ze zbiorów prywatnych, co może być arcyciekawe, bowiem sporo kolekcjonerów - zwłaszcza we Francji - interesuje się sztuką Afryki Północnej, a wiadomo, że zbyt wielu okazji do oglądania tych prywatnych skarbów nie ma.
Przy okazji dowiedziałam się, że podobno moda na tego typu kolekcje dotarła do Zatoki Perskiej - szejkowie wykupują całe zbiory i wywożą do swoich posiadłości - i tyle je widzieli :/ Więc tym bardziej napatrzeć się trzeba.
Kilka dni temu w Paryżu fundacja Pierra Bergé organizowała aukcję staroci, między innymi marokańskiej biżuterii. Co i za ile zostało sprzedane można zobaczyć tutaj. Lektura dla mnie bardzo ciekawa, zwłaszcza ceny :) O, taki naszyjnik na przykład poszedł za 350 euro, a zdjęcie zamieszczam tu, bo akurat niedługo w Multi-kulti.pl znajdziecie podobny wisior, identyczne Hamsy (Rączki Fatimy), a srebrne takież monetki już są od dawna w naszym posiadaniu (i Waszym też mogą być ;))
A propos, ostatnio znalazłam fantastyczną stronę pewnego włoskiego butiku, przy oglądaniu której szczęka opadała mi mocno, nie wiem już, czy bardziej przy cenach czy przy niektórych skarbach, na przykład takie kolczyki, o.... (600 euro). Z Uzbekistanu te cacka.
Mam jeszcze jeden ukryty cel dla którego piszę o tym wszystkim. Otóż od czasu do czasu, na szczęście rzadko, zdarzają się głosy zdziwienia co do cen biżuterii u nas. Otóż nie jest tania, choć z drugiej strony - nie jest też droga. Już kiedyś tu chyba pisałam, że cena drogiego naszyjnika jest porównywalna do ceny butów z sieciówki, które ponosimy jeden sezon... A taka biżuteria zostaje na lata, można ją nawet przekazać kolejnym pokoleniom - ja trochę z myślą o mojej córce z każdego wyjazdu muszę coś sobie przywieźć specjalnego. Staramy się wybierać stare rzeczy, które kosztują niemało. Ale są piękne, unikatowe, to nie jest chińska masówka. Nie twierdzę, że mają niesamowitą wartość muzealną, ale zdecydowanie mają swoje lata i mają wartość sentymentalną. Wyobraźcie sobie, ile i jakie historie wiązać się mogą z ich poprzednimi właścicielkami!
Mamy także rzeczy tańsze, wiadomo. Na przykład metalowe bransoletki czy niektóre wisiorki. Ale i one są z historią. Chcemy Wam proponować rzeczy, których nie znajdziecie gdzie indziej.
I - nieskromnie powiem - udaje nam się to :)
Przy okazji dowiedziałam się, że podobno moda na tego typu kolekcje dotarła do Zatoki Perskiej - szejkowie wykupują całe zbiory i wywożą do swoich posiadłości - i tyle je widzieli :/ Więc tym bardziej napatrzeć się trzeba.
Kilka dni temu w Paryżu fundacja Pierra Bergé organizowała aukcję staroci, między innymi marokańskiej biżuterii. Co i za ile zostało sprzedane można zobaczyć tutaj. Lektura dla mnie bardzo ciekawa, zwłaszcza ceny :) O, taki naszyjnik na przykład poszedł za 350 euro, a zdjęcie zamieszczam tu, bo akurat niedługo w Multi-kulti.pl znajdziecie podobny wisior, identyczne Hamsy (Rączki Fatimy), a srebrne takież monetki już są od dawna w naszym posiadaniu (i Waszym też mogą być ;))
A propos, ostatnio znalazłam fantastyczną stronę pewnego włoskiego butiku, przy oglądaniu której szczęka opadała mi mocno, nie wiem już, czy bardziej przy cenach czy przy niektórych skarbach, na przykład takie kolczyki, o.... (600 euro). Z Uzbekistanu te cacka.
Mam jeszcze jeden ukryty cel dla którego piszę o tym wszystkim. Otóż od czasu do czasu, na szczęście rzadko, zdarzają się głosy zdziwienia co do cen biżuterii u nas. Otóż nie jest tania, choć z drugiej strony - nie jest też droga. Już kiedyś tu chyba pisałam, że cena drogiego naszyjnika jest porównywalna do ceny butów z sieciówki, które ponosimy jeden sezon... A taka biżuteria zostaje na lata, można ją nawet przekazać kolejnym pokoleniom - ja trochę z myślą o mojej córce z każdego wyjazdu muszę coś sobie przywieźć specjalnego. Staramy się wybierać stare rzeczy, które kosztują niemało. Ale są piękne, unikatowe, to nie jest chińska masówka. Nie twierdzę, że mają niesamowitą wartość muzealną, ale zdecydowanie mają swoje lata i mają wartość sentymentalną. Wyobraźcie sobie, ile i jakie historie wiązać się mogą z ich poprzednimi właścicielkami!
Mamy także rzeczy tańsze, wiadomo. Na przykład metalowe bransoletki czy niektóre wisiorki. Ale i one są z historią. Chcemy Wam proponować rzeczy, których nie znajdziecie gdzie indziej.
I - nieskromnie powiem - udaje nam się to :)
środa, 12 lutego 2014
Bransoletki - tribal - Maroko - Tuareg
Bransoletki w stylu tribal - męskie i damskie, właściwie unisex, wszystko zależy od rozmiaru... A będą i duże i mniejsze i dla całkiem drobnego nadgarstka też. Bransoletki pochodzą z Maroka, zdobione są wzorami charakterystycznymi dla plemienia Tuareg.
Wszystkie bransoletki są metalowe, więc kieszeni nie zrujnują! Powoli sukcesywnie będą się pojawiać w multi-kulti.pl
Wszystkie bransoletki są metalowe, więc kieszeni nie zrujnują! Powoli sukcesywnie będą się pojawiać w multi-kulti.pl
wtorek, 11 lutego 2014
Srebrne pierścionki!!
Kto czekał, ten się doczekał :) Wiem, wiem, że spora grupa oczekujących na nowe srebrne pierścionki się zebrała, mam nadzieję, że to co znaleźliśmy tym razem przypadnie Wam do gustu. Wszystkie w pojedynczych egzemplarzach (no dobrze, jest jeden wyjątek, ale druga sztuka właściwie ma już swoją zaklepaną właścicielkę, a nawet dwie, jedna z nich to ja ;)). A skoro pojedyncze egzemplarze, to nie ma co zwlekać. Nie, żebym jakoś szczególnie namawiała, wiem, że nawet nie muszę, bo wystarczy rzucić okiem i wszystko wiadomo...
Widzicie to połączenie srebra, złota i czerwieni karneolu? Obłędny. Pochodzenie - Turkmenistan. Kto zna dobrze nasz bazar ten zna ten wzór, szlifowany płasko kamień i złocenia - można sobie do pierścionka dobrać u nas i naszyjniki i kolczyki i bransoletki (zdradzę kolejną nowinkę: będzie też srebrna bransoletka pasująca do tego cacuszka).
Ten pierścionek z turkusem to taki orient-klasyk ;) Srebro, niebieski turkus, czego chcieć więcej? Już wiem, opalonej lekko skóry i lata!!!
Wszystkie pierścionki są piękne. Wszystkie ze srebra, choć nie każdy ma bitą próbę (spokojnie, sprawdzamy pod tym kątem zawsze najmniejszą nawet rzecz, jaką kupujemy!!)
Na koniec szybkie zdjęcie kilku naraz z telefonu. Niektóre ledwo trzymają się moich palców, bo rozmiary są raczej z tych średnio-większych, na szczupłe palce większość trzeba będzie zmniejszyć (choć ten z karneolem i gigant z turkusem akurat niekoniecznie).
Widzicie to połączenie srebra, złota i czerwieni karneolu? Obłędny. Pochodzenie - Turkmenistan. Kto zna dobrze nasz bazar ten zna ten wzór, szlifowany płasko kamień i złocenia - można sobie do pierścionka dobrać u nas i naszyjniki i kolczyki i bransoletki (zdradzę kolejną nowinkę: będzie też srebrna bransoletka pasująca do tego cacuszka).
Ten pierścionek z turkusem to taki orient-klasyk ;) Srebro, niebieski turkus, czego chcieć więcej? Już wiem, opalonej lekko skóry i lata!!!
Wszystkie pierścionki są piękne. Wszystkie ze srebra, choć nie każdy ma bitą próbę (spokojnie, sprawdzamy pod tym kątem zawsze najmniejszą nawet rzecz, jaką kupujemy!!)
Na koniec szybkie zdjęcie kilku naraz z telefonu. Niektóre ledwo trzymają się moich palców, bo rozmiary są raczej z tych średnio-większych, na szczupłe palce większość trzeba będzie zmniejszyć (choć ten z karneolem i gigant z turkusem akurat niekoniecznie).
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Boho Maroko :)
Boho naszyjnik z afgańskiego lapis lazuli i marokańskiego srebra. Srebrny wisior, emaliowany, ozdobiony fasetowanym czerwonym szkiełkiem, a po bokach naszyjnika srebrne monetki z arabskimi napisami pochodzące z przełomu XIX i XX wieku.
Afgański lapis lazuli - matowy, surowy, w różnych kształtach, z tyłu naszyjnika lapisowe kulki, lapis przetykany bryłkami turkusów.
W naszym sklepie więcej biżuterii etno boho
Afgański lapis lazuli - matowy, surowy, w różnych kształtach, z tyłu naszyjnika lapisowe kulki, lapis przetykany bryłkami turkusów.
W naszym sklepie więcej biżuterii etno boho
środa, 15 stycznia 2014
Wisiorki - boho in blue
Wisiorki boho w srebrze z kroplami niebieskości. Na początek - koral srebrno-złoty z Turkmenistanu, Hamsa (Ręka Fatimy) z Maroka, koralik z Nepalu wysadzany turkusami.
Kolejny wisiorek to srebrny, emaliowany kolorowo koral z Maroka plus fasetowane oponki lapis lazuli.
A tu podobnie, ale przewodni motyw to nepalski koral wysadzany trzema kamieniami i fasetowane lapisy. Ten wisiorek ma w komplecie długi, srebrny łańcuszek.
Kolejny wisiorek to srebrny, emaliowany kolorowo koral z Maroka plus fasetowane oponki lapis lazuli.
A tu podobnie, ale przewodni motyw to nepalski koral wysadzany trzema kamieniami i fasetowane lapisy. Ten wisiorek ma w komplecie długi, srebrny łańcuszek.
wtorek, 26 listopada 2013
Korale, korale...
...nie tylko czerwone. Naszyjniki i bransoletki z korala, dawno ich na blogu nie było, tak w głównej roli. No to teraz rzut kilku sztuk.
...ozdobione srebrem z Turkmenistanu, z Maroka, beduińskimi ozdobami i zawieszkami w kształcie Ręki Fatimy.
W sklepie MultiKulti tu znajdziecie korale
...ozdobione srebrem z Turkmenistanu, z Maroka, beduińskimi ozdobami i zawieszkami w kształcie Ręki Fatimy.
W sklepie MultiKulti tu znajdziecie korale
czwartek, 21 listopada 2013
Hamsa: ręka Fatimy i różności
Trochę nowej formy. Na sznurku korali zawieszone różności: jadeit, kościane paciorki z Nepalu, sztuczny bursztyn (żywica) i stare szkło weneckie / Murano - wzór Millefiori i Chevron. A na końcu Hamsa - Ręka Fatimy z Maroka.
wczoraj na Fejsbooku zostałam zaproszona do dwóch grup - wielbicieli Hamsy i wielbicieli szkła weneckiego. Bardzo inspirujące!!! Jakie piękne rzeczy ludzie przywożą z podróży i rzeczywiście noszą! Największą moją zazdrość budzi naszyjnik ze starych korali z całym mnóstwem - około 15 sztuk - średniej wielkości wisiorków w kształcie Ręki Fatimy. Fabulous! (piszę w obcych językach, bo towarzystwo jest tam międzynarodowe i to nie tylko kobiece :))
Miałam też ostatnio zaskakującą wymianę zdań, która dotyczyła akurat naszyjnika z poprzedniego wpisu (koral, hamsa, szkło weneckie). Rozmówczyni zaczęła od tego, że cena jest wysoka (329 zł), tłumaczyłam, że srebro (dość ciężki wisiorek), koral i stare koraliki szklane swoje kosztują, nie licząc kosztów podróży i mojego czasu włożonego w wykonanie biżuterii, pani zaczęła wątpić w starość szkła, pytając o jakieś certyfikaty. Nooo, muzeum to ja nie prowadzę, certyfikatów od sprzedawcy nie żądam, za to po prostu interesuję się tym tematem i dość łatwo rozróżnić akurat nowe i stare korale weneckie... A potem próbując na Fejsbooka wrzucić nowe zdjęcie przez nieuwagę i własne lamerstwo fejsowe, skasowałam tamten wpis :-o
Damn, podejrzane zachowanie. Nie mogłam przez to zasnąć. A rano zrobiłam ten naszyjnik ;)
wczoraj na Fejsbooku zostałam zaproszona do dwóch grup - wielbicieli Hamsy i wielbicieli szkła weneckiego. Bardzo inspirujące!!! Jakie piękne rzeczy ludzie przywożą z podróży i rzeczywiście noszą! Największą moją zazdrość budzi naszyjnik ze starych korali z całym mnóstwem - około 15 sztuk - średniej wielkości wisiorków w kształcie Ręki Fatimy. Fabulous! (piszę w obcych językach, bo towarzystwo jest tam międzynarodowe i to nie tylko kobiece :))
Miałam też ostatnio zaskakującą wymianę zdań, która dotyczyła akurat naszyjnika z poprzedniego wpisu (koral, hamsa, szkło weneckie). Rozmówczyni zaczęła od tego, że cena jest wysoka (329 zł), tłumaczyłam, że srebro (dość ciężki wisiorek), koral i stare koraliki szklane swoje kosztują, nie licząc kosztów podróży i mojego czasu włożonego w wykonanie biżuterii, pani zaczęła wątpić w starość szkła, pytając o jakieś certyfikaty. Nooo, muzeum to ja nie prowadzę, certyfikatów od sprzedawcy nie żądam, za to po prostu interesuję się tym tematem i dość łatwo rozróżnić akurat nowe i stare korale weneckie... A potem próbując na Fejsbooka wrzucić nowe zdjęcie przez nieuwagę i własne lamerstwo fejsowe, skasowałam tamten wpis :-o
Damn, podejrzane zachowanie. Nie mogłam przez to zasnąć. A rano zrobiłam ten naszyjnik ;)
poniedziałek, 18 listopada 2013
Ręka Fatimy, stare szkło weneckie, koral.
"Znowu to samo" - mówi ostatnio z westchnieniem divy moja niespełna trzyletnia córka w najmniej spodziewanych i niekoniecznie adekwatnych momentach. No znowu to samo. Znowu ten cudny koral, te stare korale handlu - szklane paciorki Millefiori i Chevron; ta srebrna Ręka Fatimy, co tak idealnie przywołuje ducha Maroka. No polubiłam ten "model" - to już kolejny naszyjnik z serii miksu koral-szkło-wisior. Ale i tak każdy inny, niepowtarzalny...
Tu znajdziecie nasze naszyjniki.
Tu znajdziecie nasze naszyjniki.
czwartek, 14 listopada 2013
Ciepło, cieplej...
Jest taka zupełnie inna. Rzadko takie kolory biorę na warsztat. Od jakiegoś czasu usiłuję się zmierzyć z bursztynem, do którego nie pałam największą miłością, ale to dlatego, że nie mogę wciąć znaleźć kształtów, które sobie wymyśliłam i takiego szorstkiego, surowego wykończenia. A tu proszę. Kształt, jaki lubię - nieregularne wałki, płaskie, w ciekawym kolorze, nieprzejrzyste, matowe. Tyle, że - zmyłka! - to nie bursztyn, a żywica. "Prawie" bursztyn, po prostu nie takie to stare... W oprawie agatów o szaro-beżowo-miodowych odcieniach. Ciut srebra, nie za dużo, bo srebro zimniejsze. A ma być ciepło, jak pod pledem z kaszmiru...
(Bransoletka jest w multi-kulti.pl)
(Bransoletka jest w multi-kulti.pl)
środa, 16 października 2013
Hamsa, czyli przybijamy piątkę :)
Hamsa - Ręka Fatimy. Srebrne, duże, emaliowane wisiory z Maroka. Kolory do zakochania. Tu je znajdziesz: Ręka Fatimy.
sobota, 12 października 2013
Nepalskie skarby
Od czasu do czasu robię całą kolekcję kolorowych biżutów z nepalskich koralików. Te cudaki z Nepalu są tak urokliwe, kolorowe, mają w sobie jakieś orientalne ciepło, bezpretensjonalność a jednocześnie naprawdę pięknie zdobią. Wykorzystuję je do kolczyków, wisiorków, bransoletek i naszyjników - także męskich!. Dla każdego coś miłego :)
Biżuterię z koralami z Nepalu wysadzanymi kamieniami (turkus, agat, lapis lazuli) znajdziecie tutaj
Biżuterię z koralami z Nepalu wysadzanymi kamieniami (turkus, agat, lapis lazuli) znajdziecie tutaj
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)















